Aktualności

Niemcy wygrywają, kibice się bawią

Dwa bardzo ciekawe mecze obejrzeli w niedzielę kibice, którzy przyszli na spotkania mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn do katowickiego Spodka. Wielu przyjezdnych kibiców stworzyło znakomitą atmosferę podczas spotkania Niemców z Serbami (34:33), a Algieria, choć przegrała z Katarem 24:29, to mocno postawiła się swoim rywalom.

Pierwsze z niedzielnych spotkań rozgrywanych w katowickim Spodku było tak naprawdę “małym finałem”: grupy E. Niemcy wcześniej pokonali Katar 31:27 i choć zespół z Bliskiego Wschodu co jakiś czas nawiązywał walkę z naszymi sąsiadami, to jednak trudno było im doprowadzić do remisu z faworyzowanym rywalem. Jeszcze większa różnica dzieliła zespoły Serbii i Algierii. Pierwsza z tych drużyn pewnie wygrała 36:27 i świetnie otworzyła mistrzostwa w swoim wykonaniu.

Nic więc dziwnego, że pierwszy niedzielny pojedynek toczył się tak naprawdę o miejsce lidera, bo wszystko wskazuje, że zarówno Niemcy, jak i Serbia wygrają swoje trzecie mecze i to zwycięzca tego pojedynku awansuje do kolejnej rundy jako zwycięzca grupy. Spotkanie lepiej rozpoczęli Niemcy, a po celnym trafieniu Kaia Haefnera prowadzili już 3:1. Trzeba przyznać, że szybko wznawiali grę po bramkach Serbów, a to przekładało się na wynik. Co prawda zespół z Bałkanów doprowadził do prowadzenia 5:5, ale był to ostatni remis w tej połowie. Następnie grę prowadzili już Niemcy, a wszystko dzięki znakomitej postawie Andreasa Wolffa w bramce i skuteczności jego kolegów z pola. Przy stanie 15:11 trener Serbów Antonio Gerona poprosił o czas, a chwilę po wznowieniu gry kontuzji doznał Predrag Vejin. 30-latek w obronie stanął na tyle niefortunnie, że uszkodził staw skokowy i musiał opuścić boisko. W końcówce Serbowie odrobili jeszcze kilka bramek i na przerwę drużyny zeszły przy stanie 19:17 dla Niemców.

W katowickim Spodku panowała doskonała atmosfera, a to za sprawą kibiców… obu drużyn! Do Polski wspierać swoje reprezentacje przyjechali zarówno fani Niemców, jak i Serbii, a większość z nich świetnie się bawiła w kolorowych strojach i z oryginalnymi akcesoriami dla sympatyków sportu. Ale jeśli chodzi o wynik, to wciąż w lepszych strojach mogli być kibice Niemców. Serbowie mieli tak naprawdę dwa zrywy – na początku i na końcu drugiej połowy. Najpierw bardzo skuteczny w drużynie Serbii był Lazar Kukić, który rzucił bramkę na 21:20 dla Niemców. Rywale Serbii zdołali jednak znów odskoczyć na pięć bramek (26:21). Niestety ucierpiał też Joel Birlehm, bramkarz Niemców, który dostał piłką w twarz, ale zastąpił go Wolff. Nasi zachodni sąsiedzi byli bardzo skuteczni w rzutach z koła, jednak w końcówce Serbowie poczuli krew. Birhelm, który wrócił na boisko, obronił bardzo ważny rzut (przy stanie 33:32), a Niemcy wygrali mecz zaledwie jedną bramką! (34:33)

– Uważam, że był to dla nas najważniejszy mecz w turnieju, bo dzięki punktom z Serbią, które przechodzą z nami do kolejnej rundy, będziemy mogli łatwiej awansować do ćwierćfinału. Co prawda musimy wygrać jeszcze jeden mecz, ale jestem pozytywnie nastawiony po dzisiejszym meczu. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale w kluczowych momentach mogliśmy liczyć na naszego kapitana. Dziękuję też niemieckim kibicom, którzy głośno dopingowali nas w Spodku – mówił po zwycięstwie Wolff.

W drugim poniedziałkowym meczu grupy E było jeszcze więcej emocji.. W pojedynku Kataru z Algierią zdecydowanym faworytem była pierwsza z tych ekip, która w 2015 roku wywalczyła wicemistrzostwo świata! Algierczycy podeszli do rywala z respektem, ale nie zamierzali się poddać. I pokazywali to na boisku!.W pierwszych minutach to właśnie zespół z Afryki był skuteczniejszy i zaczął nawet budować przewagę. Prowadził już 7:3 i drużyna Kataru poprosiła o czas, bo faktycznie trudno było nawiązać im walkę z teoretycznie słabszym rywalem. Do końca pierwszej połowy Katarczycy zdołali odrobić straty, a nawet wyjść na minimalną przewagę (12:11).

Początek drugiej połowy należał już do Katarczyków, którzy zdali sobie sprawę, że w tym meczu tak łatwo nie wygrają. Prowadzili już 18:14, ale tym razem powoli to… Algieria zaczęła odrabiać straty! Przy stanie 20:19 trener Katarczyków poprosił o czas. Przerwa pomogła zespołowi z Bliskiego Wschodu na tyle, że zaczęła skutecznie kontrować i znów budować przewagę. Ostatecznie Katarczycy wygrali 29:24 i są niemal pewni gry w kolejnej fazie.

Po poniedziałkowych meczach liderem grupy E są Niemcy, którzy wyprzedzają Serbię. Trzecie miejsce zajmują Katarczycy, którzy wyprzedzają Algierię. Ostatnie grupowe spotkania rozegrane zostaną we wtorek. Niemcy zagrają z Algierią (początek o godz. 18), a Serbowie z Katarem (godz. 20.30). Bilety na te spotkania można kupić w serwisie eventim.pl.

Gospodarzami MŚ 2023 są Katowice, Województwo Śląskie, Kraków, Małopolska, Płock, Mazowsze i Gdańsk (w Polsce) oraz Goteborg, Malmo, Sztokholm, Kristianstad i Jonkoping (w Szwecji). Narodowymi Dostawcami turnieju w naszym kraju są Ministerstwo Sportu i Turystyki, Grupa Wirtualna Polska, Suzuki, Deloitte, Grupa LUX MED oraz Eventim, który prowadzi dystrybucję biletów na to wydarzenie. Sprzedaż wejściówek trwa. Więcej informacji na www.handball23.com.

 

Niemcy – Serbia 34:33 (19:17)

Niemcy: Andreas Wolff, Joel Birlehm – Patrick Groetzki 1, Paul Drux, Kai Haefner 5, Jannik Kohlbacher 4, Simon Ernst, Rune Dahmke, Johannes Golla 6, Juri Knorr 4, Philipp Weber 2, Lukas Mertens 6, Julian Koester 3, Luca Witzke, Djibril M’Bengue, Christoph Steinert 3. Trener: Alfred Gislason.

Serbia: Vladimir Cupara, Milan Bomastar – Vukasin Vorkapić, Uros Borzas 1, Ilija Abutović, Bogdan Radivojević 5, Nemanja Ilić 5, Dragan Pechmalbec 3, Vanja Ilić, Predrag Vejin, Lazar Kukić 7, Mijajlo Marsenić 2, Milos Orbović 5, Marko Milosavlević 2, Stefan Dodić 1, Petar Djordić 2. Trener: Antonio Gerona.

 

Algieria – Katar 24:29 (11:12)

Algieria: Khalifa Ghedbane, Yahia Zemouchi – Zohir Naim 2, Nouredine Hellal, Daoud Hichem 5, Wail Melazem 2, Benhalima Nori Salem 2, Djedid Yacine, Hichem Kaabeche, Bendjilali Sofiane, Mokhtar Kouri, Rahim Abdelkader, Reda Arib, Abdi Ayyou 5, Bastien Khermouche 3, Douchet Sami 2. Trener: Tchakrabi Rediuane.

Katar: Anadin Suljaković, Bilal Lepenica – Ahmed Nader Saleh, Ahmad Madadi 7, Eldar Memisević 1, Jovan Gacević 7, Abdelrahman Tarek Abdalla 3, Allaedine Berrached, Kamal Al Din Mallash, Yassine Sami, Youssef Ali 4, Mahmoud Hassaballa, Moustafa Heiba 1, Ebrahim Shebl Ebaid, Ameen Zakkar, Rafael Capote 6. Trener: Valero Rivera.

Podziel się:

Nadchodzące mecze

No results found.

Zobacz także