Aktualności

Efektowne wygrane Niemców i Serbów

Mnóstwo bramek obejrzeli kibice, którzy we wtorkowy wieczór wybrali się do katowickiego Spodka na ostatnie mecze grupy E mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn, które są rozgrywane w Polsce i Szwecji. Najpierw Niemcy pokonali 37:21 Algierię, a w drugim spotkaniu Serbia wygrała z Katarem 34:24. Obie zwycięskie ekipy mogły liczyć na głośny doping swoich kibiców.

Po dwóch wygranych nad Katarem i Serbią w pierwszej fazie grupowej niemieccy zawodnicy ze spokojem podchodzili do wtorkowego starcia. Zgodnie z przewidywaniami w ich zespole doszło do kilku zmian na mecz z Algierczykami, którzy chociaż byli skazywani na pożarcie, nie zamierzali oddać punktów za darmo. Ku zaskoczeniu widowni zebranej w Spodku, piłkarze ręczni z Afryki wykazywali spokój pod bramką i w 5. minucie prowadzili nawet 3:1. Zła karta szybko się odwróciła od Niemców, którzy szybko odrobili straty i rozpoczęli swoją dominację na parkiecie katowickiej hali. Zawodnicy Alfreda Gislasona konsekwentnie budowali przewagę, natomiast Algierczycy zatracili celność pod bramką Andreasa Wolffa, który kilkukrotnie ratował kolegów przed utratą gola. Afrykanie trafili kolejny raz do siatki dopiero w 14. minucie (4:7). Niemcy przy wsparciu licznej grupy kibiców korzystali z błędów Algierczyków. Nie pomogły nawet doskonałe interwencje Yahii Zemouchiego, a przebłyski w ataku to było zbyt mało na naszych zachodnich sąsiadów. Podopieczni Gislasona schodzili na przerwę z siedmiobramkowym prowadzeniem (9:16).

W drugiej części gry ani przez chwilę nie zanosiło się na zwrot boiskowych wydarzeń. Niemcom w wykończeniu akcji nie przeszkadzała nawet gra w osłabieniu. Na początku 36. minuty na tablicy wyników było 9:20, zaś dwie minuty później przewaga faworytów nad „Lisami Pustyni” urosła do dziesięciu trafień. W niemieckim zespole znakomicie na kole spisywał się Jannik Kohlbacher, a po jego trafieniach było 13:25. Mistrzowie świata z 2007 roku grali z dużą swobodą, mając świadomość, że komplet zwycięstw w fazie wstępnej będzie formalnością. Świetnie między słupkami spisywał się rezerwowy Joel Birlehm, który bronił z podobną skutecznością interwencji, co Wolff. W 50. minucie na tablicy widniał wynik 16:31. Chwilę później efektowną „wkrętką” do siatki Niemców popisał się Abdi Ayyoub (17:31), ale w odpowiedzi swojego kolejnego gola zdobył Kohlbacher (17:32). Obrotowy Rhein-Necker Loewen z dziesięcioma golami został zawodnikiem meczu, a Algieria przegrała z Niemcami 21:37. Niemcy łącznie strzelili w fazie wstępnej 102 gole, a więcej na tym etapie strzelili tylko w MŚ 2003 w Portugalii, gdy za rywali mieli Katar, Australię i Grenlandię.

– Ci, co grali mniej w pierwszych dwóch meczach, w dzisiejszym meczu mogli pokazać, że są dobrymi zawodnikami. Tacy zawodnicy jak Rune Dahmke czy Djibril M’Bengue grali fantastycznie – komplementuje kolegów Andreas Wolff, bramkarz reprezentacji Niemiec. – Atmosfera w Spodku czy nasi kibice byli znakomici. Cieszymy się, że zostajemy w Katowicach. Nie musimy zmieniać hotelu i już możemy się koncentrować na następnym meczu – dodaje.

W drugim spotkaniu grupy E Serbowie z Katarczykami otworzyli grę z dużą skutecznością. W bałkańskiej ekipie szalał na skrzydle Bogdan Radivojević, a w drużynie z Bliskiego Wschodu nieoczekiwanie nie mógł się wstrzelić lider Rafael Capote, którego rzuty doskonale bronił Vladimir Cupara. Postawa serbskiego bramkarza napędziła jego kolegów, którzy odskoczyli Katarczykom na dwa gole (4:6). Nie załamało to azjatyckiego zespołu, który mimo gry w osłabieniu, po 9 minutach odrobił straty (6:6). Serbowie po 12 minutach odzyskali prowadzenie i powiększali swoją przewagę. Skuteczność zachowywał Radivojević, a po jego golu na pustą bramkę w 16. minucie było 8:11. Na 10 minut przed syreną do szatni było 9:14, ale to nie był koniec emocji w Spodku. Katarczycy ponownie podnieśli się z kolan i ruszyli w pościg za rywalami. Strzelecką niemoc przełamał Capote (11:14), świetną zmianę w bramce dał Bilal Lepenica, a po golu Moustafy Heiby było już 14:15. Serbowie znów zdołali jednak uciec z wynikiem. Jeszcze przed przerwą celnie rzucił Radivojević, dzięki czemu wraz z kolegami schodzili do szatni z trzybramkową zaliczką (14:17).

W drugiej połowie Serbowie zaczęli od trafienia Vukasina Vorkapicia (14:18). Z obu stron pojawiały się błędy w rozegraniu, jednak więcej korzyści odnosili z nich gracze z Bałkanów, których przewaga po golu Nemanji Ilicia urosła do siedmiu goli (15:22). Po 46 minutach ekipa Hiszpana Antonio Gerony prowadziła różnicą dziewięciu bramek (17:26). Katarczycy, nie potrafili wyraźnie odrobić strat, a Serbom w wygranej nie przeszkodziły nawet dwie czerwone kartki. Wybornie między słupkami bramki zespołu z Bałkanów spisywał się Dejan Milosavljev, który zmienił Cuparę. W samej końcówce swojego piątego gola strzelił Youssef Ali (24:33), ale ostatnie słowo należało do Vorkapicia. Ostatecznie Katar przegrał z Serbią 24:34, a MVP meczu Milosavljeva (41 % obronionych strzałów).

– Mieliśmy dużo energii,. To ważne, aby w turnieju takim jak MŚ 2023 każdy zawodnik wnosił coś do drużyny. Myślę, że możemy osiągnąć duże rzeczy na tym turnieju – mówi Petar Dordić, zdobywca czterech goli dla Serbów. – Przechodzimy z dwoma punktami do drugiej rundy, chociaż mogły być cztery. Mecz z Niemcami był bardzo wyrównany, ale musimy o nim zapomnieć. Dobrze, że pokazaliśmy dzisiaj charakter i reakcję na tamten mecz – dodaje.

Niemcy, Serbowie i Katarczycy dalej będą rozgrywać swoje mecze MŚ 2023 w Spodku, a ich rywalami w drugiej rundzie grupowej będą Norwegia, Holandia i Argentyna. Z kolei Algierczyków czeka gra o Puchar Prezydenta w Płocku.

Gospodarzami MŚ 2023 są Katowice, Województwo Śląskie, Kraków, Małopolska, Płock, Mazowsze i Gdańsk (w Polsce) oraz Goteborg, Malmo, Sztokholm, Kristianstad i Jonkoping (w Szwecji). Narodowymi Dostawcami turnieju w naszym kraju są Suzuki, Deloitte, Grupa LUX MED oraz Eventim, który prowadzi dystrybucję biletów na to wydarzenie. Sprzedaż wejściówek trwa. Więcej informacji na www.handball23.com.

 

Algieria – Niemcy 21:37 (9:16)

Algieria: Yahia Zemouchi – Zohir Naim 1, Nouredine Hellal, Daoud Hichem 2, Wail Melazem, Benhalima Nori Selim 2, Djedid Yacine 1, Bounab Hani Abderrafik 1, Bendjilali Sofiane 1, Mokhtar Kouri 3, Rahim Abdelkader 1, Reda Arib, Abdi Ayyoub 5, Bastien Khermouche 3, Douchet Sami 1. Trener: Tchakrabi Rediuane.

Niemcy: Andreas Wolff, Joel Birlehm – Patrick Groetzki 2, Paul Drux 2, Kai Häfner, Jannik Kohlbacher 10, Simon Ernst, Rune Dahmke 4, Johannes Golla 2, Juri Knorr 4, Philipp Weber, Lukas Mertens, Julian Köster, Luca Witzke 5, Djibril M’Bengue 4, Christoph Steinert 4. Trener: Alfred Gislason.

 

Katar – Serbia 24:34 (14:17)

Katar: Anadin Suljaković, Bilal Lepenica – Ahmed Nader Saleh, Mohammed Mahmood Abdelmageed, Ahmad Madadi 5, Eldar Memisević 1, Jovan Gacević, Abdelrahman Tarek Abdalla 5, Ali Alderi, Yassine Sami, Youssef Ali 5, Mahmoud Hassaballa 1, Moustafa Heiba 3, Ebrahim Shebl Ebaid 3, Ameen Zakkar, Rafael Capote 1. Trener: Valero Rivera.

Serbia: Vladimir Cupara, Dejan Milosavljev – Vukasin Vorkapić 6, Uros Borzas 3, Ilija Abutović, Bogdan Radivojević 7, Nemanja Ilić 3, Dragan Pechmalbec 2, Vanja Ilić 2, Lazar Kukić 2, Jovica Nikolić, Mijajlo Marsenić 4, Milos Orbović 1, Marko Milosavljević, Stefan Dodić, Petar Dordić 4. Trener: Antonio Gerona.

Podziel się:

Nadchodzące mecze

No results found.

Zobacz także

Konferencja prasowa w Katowicach

Zapraszamy na konferencję prasową poświęconą 28. Mistrzostwom Świata Mężczyzn, która odbędzie się 2 marca o godzinie 12:00 w hali sportowej IV Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Stanisława Maczka w Katowicach.
Więcej

Polska przegrała ze Słowenią

Kilkanaście tysięcy kibiców na trybunach i ich głośny doping w katowickim Spodku pomógł polskim piłkarzom ręcznym tylko w pierwszych dziesięciu minutach bardzo ważnego meczu ze Słowenią
Więcej