Aktualności

Artur Siódmiak: Jesteśmy naprawdę silni

– Ćwierćfinał mistrzostw świata jest w naszym zasięgu – mówi ambasador mistrzostw świata w piłce ręcznej dla Miasta Gdańska, były reprezentant kraju Artur Siódmiak.

Jest rok 1996, 21-letni Artur Siódmiak przyjeżdża do Gdańska z rodzinnego Wągrowca, a skłaniają go do tego…

Rozwój sportowy, perspektywa bycia częścią ciekawego projektu, który powstawał wtedy w Gdańsku, osoba trenera Daniela Waszkiewicza i koledzy z kadry młodzieżowej, którzy też znaleźli się w orbicie zainteresowań gdańskiego Wybrzeża. Wiedziałem, że w Gdańsku jest klub piłki ręcznej z ogromnymi tradycjami, stwierdziłem, że ta przeprowadzka to będzie dobry krok i dziś, z perspektywy lat, wiem, że postawiłem go w dobrym czasie i we właściwą stronę.

Młode chłopaki, które w latach 90 wybrały Gdańsk i Wybrzeże, dziś uczą piłki ręcznej kolejne pokolenia – prawie cała gdańska ekipa Mistrzów Polski z przełomu dekad to dziś uznani trenerzy albo zaangażowani managerowie. To był naturalny proces?  

Mieliśmy dobre wzorce i kompetencje, które wręcz trzeba było wykorzystać w „życiu po życiu”, bo tak nazywam czas po zakończeniu sportowej kariery. Cenne były nasze doświadczenia i sportowe sukcesy, ale również zamiłowanie do piłki ręcznej, które nie gasło w nas przez te wszystkie lata.

Sportowcy po karierze szukając nowego punktu zaczepienia, stawiają na to, co jest im najbliższe. I tak Damian Wleklak, Marcin Lijewski, Marcin Pilch, Sebastian Suchowicz, Rafał Kuptel, Dawid Nilsson, ja i  wielu innych chłopaków – zostaliśmy przy piłce ręcznej. Dziś chcemy, czy to pracując z seniorami, czy prowadząc treningi w szkołach, czy tworząc własne akademie, pomóc urosnąć nowej generacji piłkarzy ręcznych. Na pewno cieszy to, że środowisko piłki ręcznej w Polsce, docenia nasze sportowe dokonania i widzi nas jako osoby, które mogą dalej rozwijać dyscyplinę.

Rozwój biało-czerwonej piłki ręcznej w ostatnich latach z bliska oglądać mogli kibice w ERGO ARENIE. Grałeś w różnych obiektach na całym świecie, gdańska hala otwarta została po Twojej zawodniczej karierze, ale z pewnych względów i tak jest Ci szczególnie bliska, prawda?

ERGO ARENA ma już 12 lat, a dla mnie wciąż jest na topie jeżeli chodzi o Polskę i naszą część Europy. Moim zdaniem to obiekt dobrze zaprojektowany, doskonale skomunikowany i idealny właśnie pod kątem sportów halowych. Jest przyjazna i widzom i zawodnikom – optymalna liczba miejsc siedzących powoduje, że gra się tu świetnie, bo fani idealnie potrafią ją zapełnić.

W ERGO ARENIE miałem swój benefis, trenowali podopieczni z mojej akademii. Sam w hali na Placu Dwóch Miast komentowałem niejedno spotkanie, a w czasie wolnym oglądałem mecze siatkarzy i inne, ciekawe imprezy.

Jednymi z najciekawszych w historii ERGO ARENY będą bez wątpienia ćwierćfinały i półfinał IHF Mistrzostw Świata Polska Szwecja 2023, polscy szczypiorniści celują w Gdańsk…

Myślę, że ćwierćfinał tego mundialu jest w naszym realnym zasięgu! Bardzo bym tego chciał, najlepsza ósemka to też awans do turnieju kwalifikacji olimpijskich, a my kadrowo jesteśmy, moim zdaniem, naprawdę silni. Skrzydła, bramka, czy środek rozegrania to pozycje, na których w ostatnich kilku latach zrobiliśmy widoczne postępy. Są gracze, którzy znają klimat dużych imprez, jest Michał Daszek, Arek Moryto, do treningu wrócił też Szymon Sićko.

Kibice nie muszą martwić się luką na kole?

Kontuzja Kamila Syprzaka, który w klubie pokazuje się jako jeden z najlepszych europejskich graczy na swojej pozycji to ogromna strata, współczuję mu bardzo, bo złamanie, które eliminuje Cię z mundialu w Twoim kraju to dla sportowca ogromny cios.

Ciężar pracy Kamila na swoje plecy będą potrafili wziąć inni kołowi, bo akurat na pozycji obrotowego mamy kilku chłopaków, którzy pokazali się już w kadrze z bardzo dobrej strony. Są to Patryk Walczak, Dawid Dawydzik, Maciek Gębala i Bartłomiej Bis. O grę obrotowych jestem spokojny – ta czwórka potrafi zdobywać bramki, umie dobrze bronić i na pewno godnie zastąpi nieobecnego Kamila.

Kogo wśród faworytów polsko-szwedzkiego mundialu widzi Artur Siódmiak?

Skandynawów: Duńczyków albo Norwegów. Na każdym turnieju jest też jakiś czarny koń, ale jego poznamy najwcześniej po trzech meczach grupowych. Może będziemy nim my? Ciekawi mnie, co pokażą Węgrzy, bo ich kibice od lat czekają na znaczący wynik na wielkiej imprezie. Na pewno mocna będzie jedna z ekip bałkańskich – Chorwaci albo Słoweńcy. Dobrze przygotowani przyjadą Francuzi i Niemcy i, jak na każdym turnieju, do końca grać będą chcieli Hiszpanie.

Niech kibice piłkarscy po mundialu katarskim nie regulują odbiorników – styczniowe Mistrzostwa Świata to też będzie wielka gratka, masa gwiazd światowego formatu i kadr, które dla swoich krajów będą wchodzić na wyżyny swoich sportowych umiejętności.

Od gdańskich początków Artura Siódmiaka minęło ponad 25 lat, dziś jesteś gdańskim ambasadorem IHF Mistrzostw Świata Polska Szwecja 2023 – historia zatoczyła koło?

W Gdańsku zrobiłem sportowe postępy, doświadczyłem życia studenckiego, tu się osiedliłem i prowadzę biznes. Dziś, w Trójmieście, na Pomorzu zapuszczam korzenie, bo to idealne miejsce do życia, mieszkania, odpoczywania i kibicowania. Jest morze, jest sportowa infrastruktura, jest po prostu dobry klimat, którym w styczniu dzielić się będziemy z drużynami i fanami szczypiorniaka z całego świata.

Rozmawiała Aleksandra Samborska

Gospodarzami MŚ 2023 będą Katowice, Województwo Śląskie, Kraków, Małopolska, Płock, Mazowsze i Gdańsk (w Polsce) oraz Goteborg, Malmo, Sztokholm, Kristianstad i Jonkoping (w Szwecji). Narodowym Dostawcą turnieju w naszym kraju jest są Grupa Wirtualna Polska, Suzuki, Deloitte, Grupa LUX MED oraz Eventim, który prowadzi dystrybucję biletów na to wydarzenie. Sprzedaż wejściówek trwa. Więcej informacji na https://www.handball23.com.

Podziel się:

Nadchodzące mecze

No results found.

Zobacz także